Pracownik, który otrzymał wypowiedzenie zmieniające, może przyjąć nowe warunki i kontynuować zatrudnienie albo odmówić i liczyć się z rozwiązaniem umowy. Każda z tych decyzji niesie za sobą szereg skutków, zarówno po stronie pracownika, jak i pracodawcy.
Wypowiedzenie zmieniające, uregulowane w art. 42 Kodeksu pracy, nie służy zakończeniu stosunku pracy — jego celem jest modyfikacja istotnych warunków zatrudnienia. Pracodawca proponuje nowe warunki na piśmie, a pracownik ma czas do upływu połowy okresu wypowiedzenia, by złożyć oświadczenie o odmowie. Jeżeli tego nie zrobi — uważa się, że zaproponowane warunki przyjął. Co istotne, pismo pracodawcy musi zawierać pouczenie o tym terminie. Brak pouczenia oznacza, że pracownik może złożyć oświadczenie o odmowie aż do końca całego okresu wypowiedzenia.
Odmowa przyjęcia nowych warunków wywołuje jeden, precyzyjnie określony skutek. Umowa o pracę rozwiązuje się z upływem okresu dokonanego wypowiedzenia. Wypowiedzenie zmieniające przekształca się w wypowiedzenie definitywne, czyli stosunek pracy ustaje, ale z zachowaniem okresu wypowiedzenia. Odmowa nie może być kwalifikowana jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych i nie może stanowić podstawy do zwolnienia dyscyplinarnego.
Do wypowiedzenia zmieniającego stosuje się odpowiednio przepisy o wypowiedzeniu umowy o pracę — w tym przepisy o ochronie szczególnej. Oznacza to, że pracownicy w wieku przedemerytalnym, działacze związkowi czy pracownice w ciąży są chronione przed wypowiedzeniem zmieniającym na takich samych zasadach jak przed wypowiedzeniem definitywnym.
Termin na złożenie oświadczenia o odmowie — upływ połowy okresu wypowiedzenia — bywa w praktyce źródłem sporów, bo jego obliczenie nie zawsze jest oczywiste. Sąd Najwyższy wskazał, że połowę okresu wypowiedzenia wyznacza moment przypadający w połowie czasu od złożenia oświadczenia przez pracodawcę do upływu okresu wypowiedzenia. Warto ten termin precyzyjnie wyliczyć i wskazać wprost w treści pisma — ogranicza to ryzyko późniejszych sporów o skuteczność odmowy.
