30 lipca 2026 roku Prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację Kodeksu pracy oraz Kodeksu postępowania cywilnego w zakresie przepisów dotyczących przeciwdziałania mobbingowi, dyskryminacji oraz innym formom naruszania godności i dóbr osobistych w miejscu pracy. To koniec długotrwałej drogi legislacyjnej.
Obowiązująca przez ponad 20 lat definicja mobbingu zdaniem ekspertów była zbyt skomplikowana i trudna do zastosowania w praktyce sądowej. Wymóg długotrwałości i uporczywości był trudny do wykazania. Po zmianach mobbingiem będą zachowania mające charakter nawracający, powtarzający się lub stały, które mogą pochodzić od przełożonego, współpracownika, podwładnego, pojedynczej osoby lub grupy. Działania te mogą mieć charakter fizyczny, werbalny i pozawerbalny. Nowa definicja ma ułatwić poszkodowanym dochodzenie roszczeń dzięki zlikwidowaniu przesłanki długotrwałości.
Pracodawcy będą zobowiązani do określenia reguł i procedur antymobbingowych oraz częstotliwości podejmowanych działań w regulaminie pracy lub obwieszczeniu, a także do prowadzenia działań profilaktycznych, reagowania na zgłoszenia i realnego wsparcia osób doświadczających przemocy.
Zgodnie z nowymi przepisami, minimalne zadośćuczynienie za mobbing ma wynosić co najmniej sześciokrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę. W 2026 roku oznacza to minimum 28 836 zł. To wyraźny wzrost względem dotychczasowego minimum równego jednomiesięcznemu wynagrodzeniu.
Nowe przepisy wejdą w życie po 3 miesiącach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z 6-miesięcznym vacatio legis dla obowiązku wprowadzenia procedur antymobbingowych. Oznacza to, że pracodawcy mają kilka miesięcy na dostosowanie wewnętrznych regulacji.
