W okresie choroby pracownik może otrzymywać od pracodawcy różne świadczenia – premie, dodatki, ryczałty czy świadczenia pozapłacowe. Często pojawia się wątpliwość, czy skoro pracownik jest niezdolny do pracy, to wypłaty dokonane w tym czasie powinny być wolne od składek. Tymczasem zwolnienie z oskładkowania dotyczy wyłącznie wynagrodzenia chorobowego (z wyjątkiem składki zdrowotnej) oraz zasiłków. Każde inne świadczenie należy oceniać nie przez pryzmat nazwy, lecz tego, czy stanowi przychód podatkowy.
Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 18 grudnia 1998 roku w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (rozporządzeniem składkowym) podstawę wymiaru składek stanowi przychód w rozumieniu ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Oznacza to, że jeżeli świadczenie wypłacone pracownikowi w okresie choroby stanowi przychód podatkowy ze stosunku pracy, to podlega składkom – niezależnie od tego, ile dni w danym miesiącu pracownik był niezdolny do pracy. Premia regulaminowa, dodatek funkcyjny czy stały dodatek za warunki pracy są oskładkowane w pełnej wysokości, ponieważ stanowią przychód podatkowy, a choroba nie zmienia ich charakteru.
Inaczej wygląda sytuacja świadczeń, które nie stanowią przychodu podatkowego albo są wyłączone z podstawy wymiaru składek na mocy § 2 rozporządzenia składkowego. Jeżeli pracodawca finansuje badania profilaktyczne, refunduje okulary, zapewnia świadczenia BHP lub wypłaca świadczenia z ZFŚS, to nie powstaje obowiązek składkowy – nawet jeśli wypłata nastąpiła w okresie choroby. W tych przypadkach brak składek wynika z tego, że świadczenia te nie są przychodem podatkowym albo zostały wprost wyłączone z podstawy wymiaru.
W praktyce oznacza to, że w jednym miesiącu pracownik może otrzymać zarówno świadczenia oskładkowane, jak i nieoskładkowane. Kluczowe jest ustalenie, czy dane świadczenie stanowi przychód podatkowy oraz czy nie zostało objęte wyłączeniem składkowym. Dlatego każdą wypłatę w okresie choroby należy analizować nie przez pryzmat jej nazwy, lecz jej podatkowego charakteru.
