Rolnicy coraz częściej łączą prowadzenie gospodarstwa z dodatkową aktywnością zawodową — pracą na etacie, umową zlecenia czy własną działalnością. Każda z tych form zatrudnienia inaczej wpływa na ubezpieczenie w KRUS, a konsekwencje błędnego rozpoznania sytuacji mogą być dotkliwe, od utraty ciągłości ubezpieczenia rolniczego po konieczność zwrotu świadczeń.
Rolnik prowadzący gospodarstwo obejmujące ponad 1 ha przeliczeniowy użytków rolnych albo dział specjalny produkcji rolnej podlega obowiązkowo KRUS, ale tylko wtedy, gdy nie jest objęty innym ubezpieczeniem społecznym. Pojawienie się obowiązkowego tytułu do ubezpieczeń w ZUS co do zasady automatycznie wyłącza rolnika z KRUS. To zasada prymatu systemu powszechnego nad rolniczym, wynikająca wprost z ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników.
Podjęcie pracy na podstawie umowy o pracę zawsze tworzy obowiązkowy tytuł do ubezpieczeń społecznych w ZUS i co do zasady wyłącza rolnika z KRUS. Nie ma tu żadnego limitu przychodów ani wyjątku kwotowego jak w przypadku umowy zlecenia czy działalności gospodarczej. Od dnia rozpoczęcia zatrudnienia pracodawca zgłasza rolnika do ZUS, a KRUS należy niezwłocznie powiadomić o podjęciu pracy. Rolnik, który nie poinformuje KRUS o zatrudnieniu, naraża się na konieczność zwrotu pobranych świadczeń rolniczych za okres pokrywający się z ubezpieczeniem w ZUS.
Pracodawca zatrudniający rolnika na umowę o pracę zgłasza go do ZUS na standardowych zasadach, bez żadnych modyfikacji wynikających z faktu posiadania przez pracownika gospodarstwa rolnego. Obowiązek poinformowania KRUS o podjęciu zatrudnienia spoczywa wyłącznie na rolniku. Pracodawca nie ma w tym zakresie żadnych obowiązków wobec KRUS.
