19 sierpnia 2026 roku premier Donald Tusk i minister finansów Andrzej Domański ogłosili zapowiedź reformy skali podatkowej PIT, która ma wejść w życie od 1 stycznia 2027 roku. Może być to najważniejsza zmiana w opodatkowaniu dochodów pracowników od czasu Polskiego Ładu. Projekt zakłada podniesienie pierwszego progu podatkowego i wprowadzenie nowej, pośredniej stawki podatkowej.
Dotychczasowa skala PIT przewiduje dwie stawki: 12% dla dochodów do 120 000 zł rocznie i 32% dla nadwyżki ponad tę kwotę. Skok między stawkami jest gwałtowny — i właśnie on od lat budził największe kontrowersje, szczególnie wśród pracowników o średnich i wyższych dochodach.
Projektowana reforma wprowadza trzy progi podatkowe:
- do 130 000 zł — stawka 12% (bez zmian, ale wyższy próg),
- od 130 000 do 150 000 zł — nowa stawka 24%,
- powyżej 150 000 zł — stawka 32% (bez zmian).
Według szacunków rządu zmiany obejmą około 3,5 mln podatników. Próg 130 000 zł dochodu odpowiada mniej więcej wynagrodzeniu brutto na poziomie ok. 12 000 zł miesięcznie.
Jeśli projekt wejdzie w życie w proponowanym kształcie, systemy kadrowo-płacowe będą musiały zostać zaktualizowane o nowy próg. Pracodawcy będący płatnikami zaliczek na PIT będą zobowiązani do stosowania nowej, trójstopniowej skali podatkowej przy obliczaniu miesięcznych zaliczek. To zmiana technicznie niezbyt skomplikowana, ale wymagająca aktualizacji oprogramowania i procedur.
Trzeba pamiętać, że na razie jest to zapowiedź. Reforma musi przejść pełną ścieżkę legislacyjną — projekt trafi do Sejmu w ramach prac nad budżetem na 2027 r. Warto zatem śledzić dalszy przebieg prac ustawodawczych.
