Przerwa w pracy jest czasem, w którym pracownik nie wykonuje obowiązków służbowych i nie pozostaje do dyspozycji pracodawcy. Kodeks pracy przewiduje co najmniej 15‑minutową przerwę, wliczaną do czasu pracy, ale jej charakter jest jednoznaczny: pracownik ma prawo oderwać się od obowiązków, a pracodawca nie może w tym czasie wymagać wykonywania poleceń ani pozostawania w gotowości. Oznacza to, że przerwa nie jest „czasem półsłużbowym”, w którym pracownik powinien odbierać telefony, odpowiadać na wiadomości czy reagować na bieżące potrzeby zespołu.
W praktyce problem pojawia się wtedy, gdy przerwa jest traktowana jako moment „mniejszej intensywności pracy”, a nie jako realny czas odpoczynku. Pracownicy często odbierają telefony służbowe, odpowiadają na krótkie komunikaty lub wykonują drobne czynności, które naruszają istotę przerwy. Tymczasem każda forma dyspozycyjności w przerwie oznacza, że przerwa nie spełnia swojej funkcji i może być uznana za czas pracy, co rodzi konsekwencje zarówno dla pracodawcy, jak i dla ewidencji czasu pracy.
Pracodawca może ustalić zasady organizacyjne dotyczące przerw, ale nie może ograniczać prawa pracownika do realnego odpoczynku. Wymóg pozostawania „pod telefonem”, oczekiwanie natychmiastowej reakcji na komunikaty czy polecenie pozostania w gotowości w czasie przerwy narusza przepisy o czasie pracy. Pracownik ma prawo wykorzystać przerwę według własnego uznania (wyjść na zewnątrz, zjeść posiłek, odciąć się od komunikacji służbowej) i nie musi w tym czasie pozostawać dostępny.
