Premie uznaniowe są jednym z tych składników wynagrodzenia, które w praktyce pojawiają się regularnie, ale ich prawidłowe rozliczanie wciąż może budzić wątpliwości. Choć mają charakter swobodny i zależą wyłącznie od decyzji pracodawcy, to z perspektywy ZUS traktowane są jak przychód pracownika podlegający oskładkowaniu. Ich „uznaniowość” wpływa wyłącznie na zasady przyznawania, a nie na sposób rozliczania.
Premia uznaniowa jest traktowana jako składnik wynagrodzenia, który pracownik otrzymuje w związku z wykonywaną pracą, niezależnie od tego, że jej przyznanie zależy od swobodnej decyzji pracodawcy. Jeżeli świadczenie ma charakter pieniężny i powoduje przysporzenie majątkowe po stronie pracownika, to automatycznie powiększa podstawę wymiaru składek. Nie ma przy tym znaczenia, czy premia jest wypłacana regularnie, okazjonalnie czy jednorazowo — każda wypłata stanowi przychód, który należy uwzględnić przy naliczaniu składek.
Wyjątki od tej zasady są bardzo wąskie i dotyczą wyłącznie świadczeń wymienionych w § 2 rozporządzenia składkowego. Premia uznaniowa nie znajduje się w katalogu wyłączeń, dlatego nie może być traktowana jako świadczenie zwolnione z oskładkowania. Nawet jeśli pracodawca podkreśla jej „uznaniowy” charakter, ZUS konsekwentnie uznaje ją za element wynagrodzenia, który powinien zostać objęty składkami na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.
W praktyce oznacza to, że każda wypłacona premia uznaniowa powinna zostać doliczona do podstawy wymiaru składek w miesiącu, w którym została postawiona pracownikowi do dyspozycji. Dla pracodawców to ważna wskazówka, bo błędne zakwalifikowanie premii jako świadczenia nieoskładkowanego może skutkować zaległościami składkowymi, odsetkami i koniecznością korekt dokumentów rozliczeniowych.
