W ostatnich miesiącach w mediach regularnie pojawiały się informacje sugerujące, że 2 maja może wreszcie stać się dniem ustawowo wolnym od pracy. Doniesienia te wywołały spore zainteresowanie zarówno wśród pracowników, jak i pracodawców, bo data ta od lat budzi emocje. Jest w końcu umiejscowiona pomiędzy dwoma świętami państwowymi. Warto jednak uporządkować fakty i sprawdzić, na jakim etapie rzeczywiście znajduje się ta inicjatywa oraz czy możemy spodziewać się zmian w najbliższym czasie.
Do Prezydenta RP trafiła petycja, która proponuje, aby 2 maja dołączył do listy dni wolnych od pracy. Jak na razie nie uruchomiono żadnego formalnego procesu legislacyjnego. Nie ma ani projektu ustawy, ani nawet sygnałów, że temat ma polityczną akceptację.
Ustanowienie 2 maja dniem wolnym od pracy powraca co roku. Dzieje się tak, ponieważ wielu pracowników, mając zagwarantowane wolne 1 i 3 maja, występuje o urlop wypoczynkowy 2 maja, aby przedłużyć sobie czas wolny. W pewien sposób przyjmuje się, że majówka to dłuższy czas wolny dla pracowników. Aby jednak tak się stało, pracownik musi wykorzystać 2 maja dzień z urlopu, ponieważ jak na razie jest to normalny dzień pracujący. Ewentualnie, jeśli pracodawca chce dać wolne swojej załodze, może to zrobić albo przyznając dodatkowy dzień wolny, albo wyznaczając pracownikom wolne w tym terminie za nadgodziny, albo za święto przypadające w sobotę.
Jest niemal jasne, że w tym roku omawiana zmiana nie wejdzie w życie. Warto jednak śledzić ten temat i czekać, czy w przyszłości pojawi się projekt ustawy nowelizującej.
